Strona główna

Wydarzenia

  25-lecie matury
  10-lecie matury
  Archiwum


Nasza klasa

Nasi nauczyciele

Nasza szkoła

Galeria

Gazetka

Extra!
  Wydarzenia - 25-lecie matury


Mimo sukcesu, jakim było bez wątpienia spotkanie klasowe zorganizowane w 2011 roku przez Szadiego, na kolejną taką imprezę przyszło nam czekać aż 15 lat! Co prawda Szadi proponował świętowanie już kilka lat temu, z okazji 20. rocznicy egzaminów maturalnych, ale Hołek odwiódł go od tego pomysłu, sugerując, że liczba 25 jest ładniejsza, bardziej dostojna.

Przygotowania do organizacji spotkania rozpoczęły się w połowie 2025 roku, choć na poważnie temat ten został poruszony na jesiennym „spotkaniu strategicznym” w Warszawie, w którym udział wzięli Szador, Hołek, Bakster, Chaper, Kitek i Plusiek. Ustalono wtedy m.in. termin i charakter spotkania oraz dyskutowano nad dobrymi sposobami nawiązania kontaktu z wszystkimi członkami naszej klasy. Główny ciężar organizacji wziął na siebie Szadi, jego starania zobowiązał się wspierać w jak największym zakresie Hołek. Organizatorów zaskoczyła na plus frekwencja, bowiem kilka miesięcy przed spotkaniem przybycie zadeklarowała wstępnie zdecydowana większość klasy, a składkę opłaciło aż 29 osób z 35 uczniów dawnej 4B.

Ostatecznie do szkoły dotarło 25 osób, kolejne dwie przybyły dopiero do restauracji, do której uczestnicy tego wydarzenia udali się po zwiedzeniu budynku liceum. Zgodę na przechadzkę między szkolnymi murami wydał dyrektor, prof. Mariusz Potasz (który był również jednym z naszych nauczycieli historii). Przewodnikiem po dobrze nam znanych oraz całkiem nowych korytarzach i salach był natomiast pan Ryszard, który i za naszych czasów pełnił funkcję woźnego. Przed wejściem do budynku Hołek rozdał każdemu okolicznościową przypinkę nawiązującą do oficjalnego logotypu LO im. KEN w Stalowej Woli.

Gdy zasiedliśmy w ławkach naszej dawnej sali nr 17, starając się jak najdokładniej odtworzyć schemat miejsc z czasów naszej nauki, Szador odczytał listę obecności. Frekwencja przypominała tę, do jakiej przyzwyczailiśmy się w latach 1997-2001. Dowiedzieliśmy się też, kto skąd przyjechał (dominowały Warszawa, Kraków, Konstancin-Jeziorna i oczywiście Stalowa Wola, ale na liście pojawiły się też tak „egzotyczne” nazwy jak Berlin czy Bazylea!). Niektórzy pochwalili się też nowymi nazwiskami. Na zakończenie pobytu w sali wszystkich zgromadzonych zaskoczył Hołek, który zaprezentował klasowe tablo, przygotowane z zaledwie 25-letnim opóźnieniem. Jeden egzemplarz wręczyliśmy naszej Wychowawczyni, drugi podarowaliśmy naszej szkole – może zawiśnie w naszej sali?

Zwiedziliśmy następnie szkolne korytarze, które prezentowały się nieco lepiej niż za naszych czasów. Przystanęliśmy dłużej pod salami nr 40 (fizyka) oraz 45 (niemiecki), gdzie wylaliśmy najwięcej potu i łez. Udostępniono nam również do zwiedzania infrastrukturę, której na przełomie wieków nie było – ogromną salę gimnastyczną z trybunami, siłownię czy ściankę wspinaczkową. Nie zmienił się natomiast zapach męskiej szatni, w której szykowaliśmy się do naszych spektakularnych występów na asfaltowych boiskach (zastąpionych już jakiś czas temu obiektami ze sztuczną trawą).



Po wykonaniu pamiątkowych zdjęć przed budynkiem szkoły udaliśmy się do Rozwadowa, gdzie w restauracji Art Cafe (mieszczącej się w eleganckim budynku Muzeum Regionalnego) spędziliśmy ponad 9 godzin! Organizatorzy powitali wszystkich krótkim przemówieniem i lampką szampana, naszej Wychowawczyni wręczyliśmy kwiaty, a potem posililiśmy się gorącym rosołem oraz pyszną pieczenią. Do naszej dyspozycji były stoły zastawione przystawkami i napojami. Gwar rozmów o przeszłości (oraz teraźniejszości!) był tak głośny, że czasem musieliśmy uciekać na zewnątrz, by usłyszeć rozmówców! Po zjedzeniu pysznego tortu z lokalnej cukierni Lokomotycze powróciliśmy do wsłuchiwania się z fascynacją w opowieści i wspomnienia.

Organizatorzy przygotowali również pokaz archiwalnych zdjęć wykonanych w szkole, podczas wycieczek oraz klasowych imprez. Największą sensację wzbudził jednak materiał filmowy zarejestrowany w 1998 roku przez miejską telewizję, w którym uczniowie klasy wypowiadają się na temat Gazetki wydawanej przez Hołka. Niektórzy nie pamiętali tego wydarzenia; inni nie sądzili, że kiedykolwiek będzie im jeszcze dane obejrzeć to nagranie. A skoro klasowa gazetka została już „wywołana do tablicy”, Hołek rozdał wszystkim specjalne wydanie tego pisemka, dołączając papierową, miniaturową wersję tablo.

I choć z czasem uczestników spotkania zaczęło ubywać (bo goniły ich obowiązki i wypełnione zajęciami grafiki), zdecydowana większość opuściła restaurację punktualnie godzinę po północy, choć niektórzy chcieli kontynuować imprezę na rozwadowskim rynku. Tam jednak wszystko było już zamknięte, więc w poczuciu niedosytu uczestnicy spotkania udali się na nocny spoczynek przed powrotnymi podróżami do miejsc, do których pokierował ich los.

Wydarzenie to było nie tylko okazją do odnowienia kontaktów, ale i do ich podtrzymania. Na WhatsAppie powstała klasowa grupa, planowane są również kolejne spotkania, choć już o nieco bardziej kameralnym charakterze. Okazją do ponownego „zlotu” w większym gronie będzie jubileusz 90-lecia LO im. KEN, który przypada na 2028 rok. A gdy nasze dzieci nieco podrosną, spróbujemy odtworzyć jedną z naszych legendarnych wycieczek klasowych i spędzić razem cały weekend w górach. Kto wie, może uda się wtedy uzyskać 100% frekwencji? Na pewno nie zabraknie nam humoru i poczucia braterstwa, które pozwalało nam wspólnie stawiać czoła szkolnym wyzwaniom, a dziś dalej nas łączy, o czym w tak fanstycznych okolicznościach (ach, ta pogoda!) było dane nam się przekonać.



Zdjęcia ze spotkania znajdziesz w naszej klasowej Galerii.